Jedną z nich jest SOR – Specjalny Oddział Różańcowy, zaproponowany przez ks. Kamila Kaczora. Pomysł był prosty: jedna dziesiątka Różańca codziennie przez 20 tygodni w intencji duchowego przygotowania do ustanowienia sanktuarium. Kapłan przyznaje, że nie był pewien, czy uda się zebrać choć jedną 20-osobową grupę. Tymczasem zgłosiło się ok. 130 osób, od dzieci po seniorów. Po Eucharystii inaugurującej SOR ks. Kamil rozdał indywidualne rozpiski modlitwy tak, aby do 3 października wierni wspólnie odmówili ponad cztery pełne części Różańca każdego dnia, choć każdy odmawia tylko jedną dziesiątkę. W parafii mówi się, że fala modlitwy ruszyła i już przynosi owoce.
Impuls do szerzenia modlitwy różańcowej
Reklama
Dorota Dusik przyznaje, że SOR stał się dla niej ważną formą modlitwy za parafię. – Nie należę do żadnej róży, dlatego ta inicjatywa bardzo mi odpowiadała. Zapisaliśmy się razem z mężem i zapisaliśmy też naszego 10-letniego wnuka. Modlimy się w grupie osób od 10-latka do prawie 90-latka – mówi. – Kiedy nie spotykamy się z wnukiem, dzwonimy do siebie wieczorem, zapalamy świeczkę i odmawiamy modlitwę. On ma swoje tajemnice, my mamy swoje. To go rozwija, pozna cały Różaniec – dodaje Dorota. Jej mąż, Jerzy Dusik, odpowiada za przygotowanie różańców dla wspólnoty. – Obdzwoniłem firmy i zamówiłem różańce. Chciałem, żeby każdy uczestnik SOR-u miał swoją dziesiątkę – mówi. Pierwsza seria dziesiątek z czarnymi koralikami z wizerunkiem św. Maksymiliana i kościoła parafialnego rozeszła się bardzo szybko. – Teraz przygotowujemy nowe, na wzór różańca, na którym modlił się św. Maksymilian w obozie, które będą rozdane 4 października – zapowiada. Całe różance rozdali też na Marszu dla życia i rodziny. SOR stał się więc impulsem do szerzenia modlitwy różańcowej w parafii, zwłaszcza że do niedawna róże różańcowe były bardzo małe, skupiały głównie starsze osoby. Teraz w modlitwę zaangażowali się także młodzi ludzie, i co ciekawe także osoby spoza parafii.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Konkretne łaski
Szczepan i Marta Klimasowie należą do SOR-u od początku i podkreślają, że inicjatywa ks. Kamila natychmiast poruszyła serca parafian. – Byłem jednym z pierwszych, którzy dostali SMS-a. Bardzo mi się ten pomysł spodobał – wspomina p. Szczepan. SOR szybko rozwinął się w wielopokoleniową wspólnotę. – Zawsze jakaś inicjatywa wspólnotowa jest ważna, motywuje. A tu jest piękne, że modlimy się o owoce sanktuarium i w intencjach składanych do skrzynki św. Maksymiliana – mówi Marta. – Różaniec pomaga nam pamiętać, że modlimy się razem, choć często tego nie wiemy, o co proszą inni. Patrzę na koronkę i od razu wiem: modlimy się za parafię, za sanktuarium, w tych wszystkich sprawach, które ludzie powierzają – podkreśla.
Reklama
Intencji jest coraz więcej, a wiele z nich, jak podkreślają małżonkowie, zostało już wysłuchanych. – Ludzie proszą o nawrócenie dziecka, powodzenie operacji, pomoc w zmaganiach z chorobą, rozwiązanie trudnych spraw rodzinnych czy finansowych. Ludzie otrzymują bardzo konkretne łaski, choć może nie są to spektakularne cuda – dodaje. Wspólnota gromadzi osoby w różnym wieku, także młodzież. – To niesamowite, że młodzi się zaangażowali. Ministranci mają nawet własną różę. Dzisiaj z młodymi różnie bywa, a tutaj chcą, modlą się, stoją razem. To bardzo budujące. Jeśli młodzi się angażują, to starsi tym bardziej chcą uczestniczyć – dodają małżonkowie. Szczepan zwraca uwagę również na comiesięczne Msze św. poświęcone św. Maksymilianowi, które pozwalają na nowo odkrywać jego duchowość. – Dopiero po czterdziestu kilku latach dowiedziałem się, że św. Maksymilian nie został świętym dlatego, że oddał życie, ale oddał życie, bo miał życie święte. To jest niesamowite – mówi. W parafii raz w miesiącu kazania głosi franciszkanin, który przybliża życie i duchowość męczennika z Auschwitz.
Bogactwo inicjatyw
Intensywne przygotowania do ogłoszenia sanktuarium obejmują nie tylko modlitwę w SOR-ze. – Zawsze coś się dzieje: nowenna, uwielbienia, koncerty organowe, pielgrzymki do różnych miejsc, w tym do obozu na Mszę św. przy Ścianie Śmierci. To wszystko nas jednoczy – mówią Klimasowie. A Dusikowie myślą także o nowych pomysłach. – Chcemy zaproponować we wrześniu konkurs dla dzieci ze szkół w Oświęcimiu: rysunek o naszym kościele i św. Maksymilianie. To byłoby piękne włączenie najmłodszych w przygotowania do 4 października – zapowiada Dorota.
W ramach przygotowań ogłoszono także Ogólnopolski i Polonijny Konkurs ku czci św. Maksymiliana Kolbego, któremu patronuje również „Niedziela”. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą twórczo uczcić patrona Oświęcimia przez słowo, muzykę i sztukę. Konkurs obejmuje wiele kategorii: wiersze poważne i dla dzieci, piosenki, melodie do litanii, hymn sanktuarium, pieśni liturgiczne, utwory chóralne i organowe. Udział może wziąć każdy. Ważne, by praca była oryginalna, niepublikowana i inspirowana postacią św. Maksymiliana. Szczegóły dostępne są na stronie parafii.
Cykliczne koncerty
Do 27 lipca w Kościele św. Maksymiliana odbyło się 7 koncertów w ramach 30. Letnich Koncertów Organowych organizowanych przez parafię i Oświęcimskie Centrum Kultury. Kierownictwo artystyczne objął dr hab. Witold Zalewski, prof. UPJPII. W każdy poniedziałek świątynia wypełniała się słuchaczami, którzy przychodzili posłuchać muzyki organowej wielkich mistrzów oraz kompozytorów współczesnych, często wzbogaconej o inne instrumenty i utwory wokalne. Oprócz tego 10 lipca w parafii odbył się charytatywny koncert sakralnej muzyki chóralnej w wykonaniu Męskiego Chóru Koncertowego z Niemiec „Ars Musica” pod dyrekcją Maika Gruchenberga. Zaprezentowali utwory Jańczaka, Mendelssohna, Beethovena i Schuberta. Podczas koncertu zebrano ofiarę na rzecz Fundacji „Pomnik-Hospicjum Miastu Oświęcim”.
Parafia zachęca mieszkańców, pielgrzymów, artystów, muzyków, poetów i ludzi dobrej woli do włączenia się w przygotowania. Można to uczynić modlitwą, a także twórczością, biorąc udział w konkursie ku czci św. Maksymilian, czy uczestnicząc w wydarzeniach parafialnych.





